Rodzice, którzy do mnie przychodzą, chcą dobrze zadbać o dziecko. Jednak w natłoku oczekiwań społecznych, książek i porad gubią swoją intuicja i pewność rodzicielską. A wtedy trudniej im zachować realny ogląd sytuacji i podejmować spokojnie różne decyzje.
Dlatego zanim zaczniemy wypracowywać praktyki działania, rodzic potrzebuje zostać wysłuchany. On jest dla dziecka, a kto jest dla niego? Moja metoda pozwala poradzić sobie rodzicom z trudnymi uczuciami: poczuciem winy, lękiem, aby następnie rodzic odkrył swoją intuicję, pewność siebie i stworzył autentyczną, bliską relację z dzieckiem, w której zarówno rodzic, jak i dziecko są ważni. Bez ciągłego kontrolowania siebie. Bez lęku, że zrobię coś nie tak.
Ta metoda jest dla osób:
– które wiedzą, ze na zachowanie dziecka rodzic ma duży wpływ
– które mają świadomość, ze zmiana zaczyna się od nich
– które wiedzą, ze na efekty trzeba poczekać dłużej niż tydzień.
Ta metoda nie jest dla osób, które:
– uważają, że zawsze mają rację
– uważają, że to dziecko jest złe trzeba je naprawić
– chcą natychmiastowych efektów.
Podczas pracy, zarówno indywidulanej, jak i grupowej, każde spotkanie poświęcamy wybranemu zagadnieniu. Podczas sesji rodzic jest prowadzony poprzez pytania, rozmowę z częściami, wizualizacje. Aby proces był efektywny, potrzeba kilku regularnych spotkań, które zapoczątkują zmianę.
Po pracy ze mną klientki zauważają, że są pewniejsze swojej intuicji, nie boją się popełniać błędów, w ich domu zagościła większa swoboda, lekkość. Nie unikają konfliktów i niezadowolenia dziecka, bo wiedzą, że to minie i czują klarowność drogi, którą wybrały. Ich poniedziałek nie zaczyna się od nerwów, że dziecko nie chce wstać, bo już mają wypracowane metody pomagające w trudnych mementach. Nie mają też już takiej presji, ze wszystkie zawsze musi być na 100%.
Fundamentem mojej metody jest coś bardzo prostego: uważna obecność drugiej osoby.
- Ile spotkań ma sens?
Minimum pięć spotkań ma sens. Po tych spotkaniach możemy sprawdzić, co już się zmieniło i nad czym jeszcze klient chce pracować.
- Czy to jest terapia?
Nie, to nie jest terapia. To krótki proces ukierunkowany na rozwiązanie konkretnego problemu, np. niechęć dziecka do nauki, brak granic w domu.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy to dla Ciebie, zapraszam Cię do rozmowy. Napisz do mnie z pytaniem lub umów się na konsultację.