Czasami pomimo dobrych chęci w naszej relacji z nastolatkiem dzieckiem pojawiają się: poczucie niezrozumienia, wzajemne pretensje i frustracja. Pomimo że wiemy, że
dojrzewanie to trudny czas, to nagła przemiana naszego dziecka i tak nas zaskakuje.
W okresie dorastania (od 12 lat) mózg nastolatka przechodzi totalną przebudowę (to dosłownie „plac budowy”) i to właśnie dlatego mamy poczucie, że ktoś podmienił nam dziecko. Z zaskoczeniem obserwujemy nowe zachowania: zmienność nastrojów, wrażliwość na swoim punkcie, podważanie autorytetu (także rodzica), zachowania
ryzykowne. Wszystko to może sprawić, że czujemy się jako rodzice zagubieni. I kiedy próby dogadania się z dzieckiem zamiast kończyć się porozumieniem kończą
się jeszcze większą eskalacją konfliktu, szukamy innego rozwiązania.
Mediacje rodzic – nastolatek narodziły się z potrzeby chwili. Spontanicznie. Po prostu kiedyś zadzwonił do mnie tata z pytaniem, czy może przyjść ze swoim
synem, bo nie mogą się dogadać. Po pierwszym spotkaniu z rodzicem widziałam, co jest dla niego ważne i co najtrudniejsze w relacji z synem. Po spotkaniu z nastolatkiem wiedziałam, jak odbiera słowa rodzica i jak się z tym czuje.
Na wspólnym spotkaniu zarówno rodzic, jak i nastolatek usłyszeli się, naprawdę zobaczyli uczucia, potrzeby, żale i tęsknoty drugiej strony. Czy to było łatwe? Nie, to
są bardzo emocjonalne spotkania. Ale jednocześnie przynoszą ulgę.
To porozumienie jest możliwe dzięki temu, że tworzę bezpieczną przestrzeń, w której nie opowiadam się po żadnej ze stron, towarzyszę z uważnością na uczucia
każdego. Jestem trochę słuchaczką, pośredniczką, ratowniczką. Pilnuję przestrzeni, aby nikt nie poczuł się oceniony. To miejsce, gdzie może wybrzmieć prawda.
Zasady mediacji (trzy spotkania stacjonarnie lub online)
Pierwsze spotkanie (1 h) – sesja 1:1 z rodzicem. Rozmawiam na temat tego, jak sytuację z dzieckiem widzi rodzic, co jest dla niego trudne, czego nie rozumie, co
chce zmienić.
Drugie spotkanie (1 h) – sesja 1:1 z nastolatkiem. Tworzę przestrzeń zaufania, aby umożliwiać nastolatkowi wyrażenie tego, co dla niego trudne z relacji z rodzicem, jak
się z tym czuje, za czym tęskni.
Trzecie spotkanie (ok. 2 h) – sesja z rodzicem i nastolatkiem jednocześnie. Podczas spotkania każda ze stron może wyrazić to, co dla niej niezrozumiałe,
raniące bez lęku, że zostanie oceniona. Zawsze zaczynamy od dziecka – chyba że woli inaczej. Często potrzeba wielu wymian komunikatów między dzieckiem a
rodzicem, aby dojść do porozumienia. Ale mamy czas, pracujemy bez presji. Ja w tym procesie słucham, towarzyszę w silnych emocjach, wspieram, mediuję, trzymam
stabilnie przestrzeń. Kończymy spotkanie, kiedy obydwie strony mają poczucie ulgi z bycia usłyszanym.
Czwarte spotkanie i kolejne (ok. 2) – dodatkowe spotkania z rodzicem i nastolatkiem jednocześnie, jeśli potrzeba więcej czasu, aby obydwie strony naprawdę się usłyszały.
Pakiet mediacji: trzy spotkania – cena: 750 zł
Fajny, konkretny artykuł — dobrze widać praktyczne podejście. Mam pytanie: jak reagować, gdy nastolatek odmawia udziału w mediacji? Czy warto próbować dłużej, czy lepiej zaczekać aż sam zgłosi chęć rozmowy?
Dzień dobry!
Jak zwykle, to zależy od sytuacji i naszego wyczucia. Bo jeśli będziemy naciskać, dziecko zacznie oporować. A jeśli totalnie odpuścimy, to może pomyśleć: Jednak jej/mu nie zależy.
Widzę dwa rozwiązania, kiedy nastolatek odmawia udziału w mediacji.
Pierwsze: mówimy, że zależy nam na porozumieniu i jednocześnie czekamy, aż młody człowiek będzie gotowy. Dla rodzica to trudne, ale da dziecka ważne. To sygnał, że naprawdę nam zależy. No i zdejmujemy presję z dziecka, a to zawsze pomaga. Co jakiś czas możemy przypomnieć, że my jesteśmy gotowi i czekamy na sygnał od niego.
Drugie rozwiązanie. Proponujemy, żeby sam się spotkał z osobą mediującą i dopiero potem zdecydował, czy chce spotkać się na rozmowie z rodzicem. Nastolatek dostaje tu zgodę na to, że może się wycofać i poprzestać tylko na swojej rozmowie. Dostaje też zapewnienie, że rodzic dowie się o tym, na co on wyrazi zgodę. Chodzi o to, aby poczuł się bezpiecznie w kontakcie z mediatorem.
Pozdrawiam!